Gry hazardowe
Jeżeli nie uda nam się wyprowadzić uzależnionego z pierwszej fazy, a nałogowiec sam nie doprowadzi się do destrukcji, rozpocznie się drugi etap uzależnienia, który naukowcy i specjaliści w tej dziedzinie nazwali fazą strat.
Załóżmy, że osoba uzależniona w pierwszej fazie bardzo dużo straciła. Według jej nieracjonalnego myślenia, zaburzonego przez usytuowany na pierwszym miejscu życia hazard, jedynym wyjściem z sytuacji jest dalsza gra i stawianie coraz większych sum. Jest to bardzo niebezpieczne, ponieważ hazardzista chce się odegrać za wszystkie stracone pieniądze, a nie zrobi już tego stawiając małe sumy. One zapewniają tylko niewielką wygraną, a on potrzebuje czegoś więcej, czegoś bardziej opłacalnego. Wyszedł już ze stanu psychicznego załamania i przypomniało mu się, jak kiedyś wygrywał. Grał w ruletkę, pokera, czy inną grę hazardową, co przynosiło mu zyski. Nie pamięta zaś wszystkich strat, jakie doznał, gdyż po prostu nie chce o nich wspominać. I tu rozpoczyna się druga faza. Uzależniony zaczyna wynosić wszystkie sprzęty z mieszkania, przedmioty wartościowe, biżuterię, książki, cenne pamiątki rodzinne i wyprzedaje je, albo zastawia w lombardzie. Chce udać się raz do kasyna i przywrócić swój budżet do normalności. Odegra się ze spokojem i na nowo wykupi, wszystko co wyprzedał oraz urządzi znów mieszkanie. W tej fazie, kiedy hazardzista ma szczęście wszystkie początkowe wygrane idą na spłatę długów, najpierw tych poprzednich, a potem tych, które narobił sobie w ostatnim czasie. W tej fazie mogą nastąpić już problemy z prawem. Na pewno rozwiną się one w kolejnym etapie, ale tu mogą być już dostrzegalne. Zaczynają się małe kradzieże, wydawanie pieniędzy ze wspólnych oszczędności. Uzależniony ukrywa swój nałóg i nie zdaje sobie sprawy z tego, że na jego grze cierpi teraz rodzina. Nie raczy jej o tym poinformować, bo przecież nie ma o czym. Wierzy, że w końcu nastąpi kolejna wielka wygrana, która pozwoli mu uwolnić się z tarapatów, uregulować stosunki wierzycieli, kontakty rodzinne, a także na nowo wrócić do normalnego życia.
Ta faza, to ostatni etap, na którym może pomocy hazardziście udzielić rodzina, różni krewni, przyjaciele, znajomi, czy pracodawcy, lub współpracownicy. Jest to ostatnia deska ratunku, kiedy to uzależniony jest jeszcze w stanie w jakimś stopniu przyjąć racjonalne argumenty i przy odpowiedniej pomocy finansowej z różnych źródeł, wrócić do dawnego życia bez kasyna, automatów i szeroko rozumianego hazardu.